Henryk Sienkiewicz

"[Do Pyrry]"

Jakiż to chłopiec, wonnościami zlany,
Wpośród zieleni, u stóp ciemnej groty,
Bawi się z tobą senny - rozkochany? -
Ty mu swe złote rozpuszczasz uploty
Na skromną odzież...
                                        Heu! nieszczęśliwy!
Ileż on razy łzami się zaleje
Na zdradę twoją wówczas, gdy burzliwy
Auster się w ciemnych głębiach rozszaleje!
. . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . .
Kto dziś, konając z szczęścia na twym łożu,
Zawsze cię wierną ujrzeć się spodziewa,
Nie wie, co cisza na burzliwym morzu,
Kiedy śpią żagle i wiatr nie powiewa.
Jam już spokojny! Mnie ślubna tablica
I odzież, zmokła w burzach życia, broni,
Nie oczarują mnie twe cudne lica,
Pierś twa nie znęci i uśmiech nie zgoni.

[1878]


Pierwodruk "Nowiny" 1878, nr 20.

[powrót]