Henryk Sienkiewicz

"W albumie pani A. Czarnowskiej"

Człowiek jest jako pielgrzym. Ledwie ujrzy kogo,
Już na odmienne szlaki i odmienn± drog±
Niesie go w nieskończon± dal fala życiowa
I wiatr nim, tak jak li¶ciem, na obcy brzeg żenie,
Że między pierwszym: ave - ostatnim: "b±dĽ zdrowa"
Czas ledwie jest na wspomnienie.

Kto ciebie jasny duchu, ujrzał na swej drodze,
Odchodzi z ¶wiatłem w oczach, jako ja odchodzę,
I na wieki Tw± postać w pamięci zatrzyma.
Lecz Ty? czy zapamiętasz choć imię pielgrzyma?
Za dary dla p±tników błogosławi± ¶więci,
Więc niech Cię, o aniele, nie błagam na próżno:
Wrzuć oto w m± ubog± kobiałkę podróżn±
Chociaż trochę przyjaĽni - i trochę pamięci.


Pierwodruk Pisma zapomniane i nie wydane, s. 491.

[powrót]